www.mirjan-milosierdzie.pl

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
<

Ważne wskazania


Wszystkim odwiedzającym tę stronę
niech Pan Bóg błogosławi!!!


Wciąż aktualne

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
Kraków, 1.07.1998 r.

(Fragment z przesłania)
Pan Jezus:
(..) J
uż niedługo, a Królem waszym będę w jedności wołania waszego!
Jednostki przeciwne zagłuszone będą, bo one i tak nie są słyszące Mnie!
Jednak z Miłością czekam na nich, by Mnie odnaleźli – swego Pasterza!
Módlcie się za tych, którzy odchodzą, nie słyszą, a mówią to, co od nich
pochodzi, nie ode Mnie!
Módlcie się i polecajcie Mnie, Sercu Memu miłosiernemu!



Częstochowa, Bazylika Jasnogórska
13.07.1998 r.

(Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja)

Matka Boża:
J
a, Maryja, Matka Syna Mego i wasza, szczególnie wzywam was, narodzie Mój ukochany
i pieczołowicie chroniony od wieków, do uczestnictwa szczególnegow głośnym wołaniu
o przyjście Króla – Syna Mego
. On czekający niecierpliwie, a z Miłością miłosierną dla was,
ukochane dzieci Moje. Przyjmijcie więc w serca wasze ton dzwonu wołającego wszystkich na
ofiarę, ofiarę serc swoich Jemu – Synowi, Jezusowi Wybawicielowi! Złóżcie tę ofiarę serc
całego narodu,
Jemu, ukochanemu Synowi Memu i zawierzcie wszystko, co dotyczy waszej
przyszłości i teraźniejszości w każdej dziedzinie waszego ziemskiego życia, bo gdy okrzykniecie
Jezusa, Syna Mego Królem, duch wasz uniesiony stanie się jasny i promienny,
a wiodący dla innych narodów. Gdy oddacie się w Jego Serce, zawezwiecie Ducha, a On
w Mocy będzie, wielkiej Mocy tęsknej Miłości Chrystusa, Króla waszego! Uczyńcie, dzieci,
zawierzenie swoje! To dla was, to dla poprawy waszego życia i szczęścia waszego, bo
w bliskości Nieba będziecie wszyscy.
Ja – Matka, Królowa wasza, wzywam was do jednogłośności w swym akcie poddania
Panu waszemu, Memu Synowi! Dajcie Mu wszystko co otrzymaliście, wszystko co macie,
łącznie z przyszłością, przeszłością, teraźniejszością waszą narodową, a jednostkową,
osobistą. Kochane dziateczki Moje, zaufajcie swej Matce i Opiekunce, która pragnie
waszego dobra, radości w sercach waszych, a Miłością ogarnia każdego, kto zbliża się
nieszczęśliwy i pragnący, a zagubiony. Ratuję dzieci Me, wołając o ich poddanie, wołając,
by przyjęli Mego Syna jako Króla królów i Władcę serc swoich. Moją Miłością wielką
obdarzam tych, którzy pragną Jezusa i idę z nimi, kierując i przewodnicząc, by doprowadzić
do Serca Jedynego w Miłości miłosiernej i królującego! Bądźcie w pokorze serc i w pokornym
oddaniu przed Królem
– Słońcem w jasności promiennej i Miłości wszechogarniającej,
a Pańskiej dla was, kochane dzieci! Prowadzę was do Syna Mego jak Matka swe dzieci,
pragnąca widzieć dzieci Swe w radości i miłości.
Idźcie i wołajcie! Niech głos wasz jeden dojdzie sfer Nieba, w cudowności niebiańskiej
niech przyjdzie poddanie wasze dla tronu Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i Mojego,
dla Jego chwały, dla chwały Jego Imienia, Majestatu Boga w Trójcy Jedynego!
M.: „Mój Jezu, Panie i Królu! Potęgo Miłości miłosiernej, króluj nam!...”
W czasie pisania było gromadne oddanie się Matce Bożej, a następnie głośne
zawierzenie Ojczyzny Jezusowi – Królowi, w akcie intronizacji.


Pan Jezus:
To Ja, schodzący Król z Nieba, Pan! Schodzę do serc waszych przygotowanych
dla Mnie, oczyszczonych na swą miarę, lecz do oczyszczenia jeszcze pozostających
w służbie Mojej. Ja, wasz Pan, Pan i Król waszych serc, radosny jestem! Radość Ma
wielka, gdy wzywacie, choć nie wszyscy, choć nie razem jesteście, by zawezwać,
zaprosić Mnie na Władcę narodu
waszego. Ja już przychodzę w dom wasz, dla Mnie
przygotowany. Dziękuję tym, którzy zaprosili, a uczynili, przygotowali tron dla
Mnie. Przyozdobić go jednak trzeba waszymi czynami, ofiarnymi prośbami,
miłosierdziem waszym, miłością waszą, poprawą życia waszego w rodzinach,
by
tworzyć wspólny dom dla tronu i panowania Mego!
Wy tworzycie jeden dom, jedno gniazdo, nad którym pieczę mam szczególną.
r> Wy posiądziecie Serce Me miłosierne, a z Serca Mego wylewającą, gorącą Miłość
Bożą dla was, narodzie Mój wybrany.
Od dawna dokonuję przemiany w duchu narodu Mego, od dawna kieruję, byście nie
zbłądzili, a Maryja, Moja Matka i Królowa wasza, pieczę szczególną ma, by stało się
zadość życzeniom Boga waszego! Ozdabiajcie tron Mój, by niczego w nim nie brakło,
ani modlitwy, ani ofiary, ani dziękczynienia, ani poddania, bo z takich to darów
budujecie Me miejsce do panowania!
Jam wasz Król, bo dziś usłyszałem wasz krzyk! Pragnę jednak nadal, by wszyscy
Mnie zapragnęli.
Wówczas ster Mój będzie, narodzie wybrany, ster Mój w duchu
posiędę dla prowadzenia statku, gdzie kapitanem Król wasz, dobrze was prowadzący.
Wy jesteście poddanymi, więc w poddaniu służyć Mnie możecie. Nie usłyszą tylko
ci, którzy nie obwołali Mnie Królem. Serca ich puste będą i nie odezwą się dla Mnie,
choć głośno biją dzwony serc waszych. Ci nie słyszący nie będą mogli być ze Mną,
choć Ja pragnący ich jestem. Te odstające dusze mają własną wolę, pozostawiam im
ją do wyboru. Moich synów i córki poprowadzę w kierunku Światłości, by ich rozjaśniła!
Wybierajcie, wołajcie, poddajcie się, bym usłyszał i przyszedł
do pragnących Mnie!
Błogosławiący was jestem Król! Król wasz w potędze działania Ducha Mego.
Wszyscy wołajcie do Mnie z miłością, którą dzielcie ze Mną i Matką Moją!
To wasza miłość jest podwaliną tronu Mego na ziemi. Ta miłość dla Mnie jest
radosna i zawsze jej pragnący jestem. Zawsze, dzieci moje.
Zapragnijcie Mojej Miłości, którą szczodrze obdarzę w Królestwie Moim
z tronu Mego z serc waszych. Prowadzę was ku szczęśliwości ze Mną jako Król
wasz potężny, wszechmogący i wszechwładny.
Tron Mój przyjmuję, a ubogaćcie
go w Moim oczekiwaniu waszych ofiarnych czynów, modlitw, próśb i dziękczynień.
Jestem z wami wszystkimi, którzy Mnie zapragnęliście jako Władcy i Króla,
a Matka Ma wraz ze Mną błogosławiąca, w radości Nieba całego, wam szczególnie
przychylnego, w obdarowaniach z Ducha Mego dla narodu wybranego, w radości
panowania Syna Bożego – Jezusa Chrystusa, Króla.



15.05.2016 Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

(.....) Kraków, 18.V.2013

Pan Jezus
(...) T
y także ujrzysz jasności Ducha Mego spływające na zgromadzonych w tej Mojej świątyni.
Te dzieci ukoję Światłem Moim, by nigdy nie zgubiły drogi do Boga swego. Dziś szczególnie
wylewam łaski Ducha Mego na dzieci Me pragnące. Niech tylko zaproszą, zapragną – Ja
wydam im co przyznam z Mej Woli. Kocham dzieci Me, a szczególnie obdarzam stworzenia
Me oczekujące, czuwające. Im dam, bo hojny jestem i niezrównanie łaskawy.

Dzieci Me ukochane, z Ducha Mego wylewam bogactwa Moje wam przeznaczone dla działania
w życiu waszym, dla dzielenia się z braćmi i siostrami. To dla was wylewam, abyście
ubogaceni byli i odczuwali Moją stałą obecność wśród was. Każdy otrzymuje wedle Woli Mej,
a zasług swoich. Ja widzę potrzeby serca i spieszę przyznać wam co potrzebne dla życia
waszego we wspólnocie ze Mną – waszym Ojcem, hojnym w wydawaniu podarków. Dzieci
Me, Moja Miłość jest nieskończona, wzbierająca w czułości jeśli wy zwracacie się
ku Mnie i zapraszacie do waszego życia.

Przybywajcie, oczekujcie, przyzywajcie Mnie - Ojca, Ducha Świętego a z Synem Moim
w Trójjedności.Otwarte serca napełniam Swymi darami, które rozpoznawać będziecie
a w wdzięczności stawać przede Mną. Jestem bardzo łaskawy, obdarzający i hojny.
Proście więc, wzywajcie! Ja wezmę z Ducha Mego i wydam wam, proście dzieciny ukochane.
To dla ubogacenia i siły duchowej, a także dla obrony waszej przed nieprzyjacielem
walczącym zawistnie. Upraszajcie, bo pragnę umocnić dzieci Me do walki z duchem świata.

Duch Boży spocznie w was, napełni i zabezpieczać będzie, by zwycięstwo przyszło,
a Jasność Ducha Mego zniosła wszelkie ciemności. Krzyk waszych serc pobudza Moje Serce
do większego wylewania darów Moich. To dla was stanowi bezpieczeństwo, siłę, orzeźwienie,
a pewność wnosi – Mej obecności w waszym życiu. Kocham dzieci Me proszące.

Błogosławieństwo spływa na was z powiewem Ducha Mego, zakotwiczonego już w waszych
ożywionych duszach. Błogosławieni, ubogaceni zdążajcie do swych domów, by zanieść
ożywcze tchnienie tym, których kochacie.

16.05.2016 Uroczystość Świętego Andrzeja Boboli

Nadzieją dla Polski jest św. Andrzeja Bobola - patron jedności i niezłomnej wiary,
propagator Intronizacji Pana Jezusa, autor tekstu ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza.
Módlmy się, żeby św. A. Bobola, dołączył do głównych patronów Polski, (obok św. Stanisława
i św. Wojciecha).Ufamy, że z Jego duchową pomocą można odnowić oblicze polskiej ziemi, .....
by kraj nasz odrodził się w potędze i sile i ..... aby Polska była Polską!


Sanktuarium św. Andrzeja Boboli
Strachocina, 18.09.1999

Pan Jezus
W
asz pielgrzymi trud przyjąłem i uświęciłem błogosławieństwami synów Moich,
a szczególnie tego (św. Andrzej Bobola), który wam dany na czas pielgrzymowania waszego,
a i pozostającego z wami w związku dusz waszych.
Jego błogosławieństwa są Moimi błogosławieństwami, bo z serca jego, Mnie oddanego, pochodzą.
Przyjmijcie Mnie w jego słowach i znakach, bo ode Mnie i w Mocy Mej dawane. Królestwo Moje
w sercach waszych stanie się, by zakwitło, co już zapowiedziane.
Dopuśćcie do serc waszych Moją Miłość, a delikatnie pukający jestem do drzwi serc. Przyjdę
na każde wezwanie i Sam uznam czy zamieszkać mogę, czy przybywać mogę.
Sprawiajcie Mi przybytki, mieszkania, a trony w sercach waszych, bo od was zależne czy
gościem, czy zadomowionym będę. Tak zbawiać was pragnę!
Po to też daję służebników Moich w świętości, by pomogli wam w budowaniu Mego królestwa.
Ten Mój służebnik - (św. Andrzej Bobola)
a wielce zasłużony dla Mnie, stanie się wam promiennym Patronem waszym dla odwagi
w działaniu, dla przekazywania Słów Moich
, by przybliżać synów i córki narodu Mego
do Boga waszego.
Niech stanie się związek duchowy Nieba i Ziemi, a Mojej własności w waszym obcowaniu,
a dla Mnie poczynionego w chwale i dla chwały Mojej.
Niech będzie ustanowiony patronat Mego służebnika, wiernego, oddanego, nad wami,
a złączonego więzami z innymi w zadaniach dla narodu waszego, przeze Mnie wybranego
na głosiciela wiary we Mnie – Boga Prawdziwego, Jedynego, Wszechmocnego, Potężnego. (…)

22.09.1999
(…) O
n (św.Andrzej Bobola) wyjawi, co mu zlecone odgórnie i czym zajmować się
będzie, a w czym pomagać wam będzie. To dzielny, silny święty sprzed Oblicza Mego.
Syn niezwykłej wiary i potężnej mocy ducha ujawni, co ma do powiedzenia tobie
i wam, i czym dla was wszystkich będzie, w czym służba jego zaistnieje. (…)
On Mego narodu wybranego obrońcą, strażnikiem wiary i ludu Bożego na wasze czasy! (…)

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
Kraków, 13.10.1999

Pan Jezus
P
rzywołujcie do zadań swoich pomocników duchowych, wam danych dla opieki.
Przychodzi sługa Mój, by rozpocząć współpracę na polu waszych zadań, które odwagi
i zdecydowania potrzebują. Wprowadzam ci sługę Mego, wam przydatnego, a tobie!
Zawrzyjcie przyjaźń waszą, by kwitnąca stała się, a wyda owoce. On, Mój sługa
ukochany, nie wyrzekający się trudu i znoju, a w zarzewiu i płomieniu wiary
i zawierzenia swego staje przed tobą.

Św. Andrzej Bobola
(…) P
rzychodzę z przyzwolenia Pana Najjaśniejszego, Boga Prawdziwego, któremu
poddany jestem w miłości swej ofiarnej, a zawierzonej. Pan nasz pragnie, bym mógł być
z wami w pomocy duchowej, bo nadszedł na to czas a zawsze jestem pomocny w służbie
dla Pana Boga Wszechmocnego. Jego cześć i chwała niech będzie na wieki wieków!
Ja wiem, komu z pomocą przychodzić będę, a przyjście me stanie się w chwilach, gdy
wołać będziecie, gdy trudności nastąpić mogą, gdy wiara podupadnie, to ja wesprzeć
mogę w duchu moim.
Stanie się przed wami to, co zapowiedziane dla narodu, a ja w przygotowaniu jestem,
tylko módlcie się i wzywajcie, przyjdę, a otrzymacie to, czego oczekiwać będziecie.
Moja pomoc w odwadze ducha stanie się w was, w posłudze wielkiej Panu Jezusowi
w Jego Dziele, a Miłosierdziu Jego nad wami szczególnie, bo obdarowani, a w chrzcie
Jego stajecie. Dla tych jestem, z polecenia Pana naszego dla nich, bo
wołać będziecie niejednokrotnie!
B
ędę potrzebny, tego Pan łaskawy pragnie, (…).bo odwagi, stanowczości, poświęcenia
trzeba, by wykonanie zadań nastąpiło. W błogosławieństwie Nieba (…)



(10/11.04.2010r., Kraków, W domu M.)
(Przyszła wstrząsająca wiadomość o katastrofie samolotu w okolicach Smoleńska.
Zginęło 96 osób – prezydent z małżonką, parlamentarzyści, ministro-wie, osoby towarzyszące,
związani działalnością z Katyniem. Nie mogę pogodzić się z tą myślą i zadaję sobie pytania,
czemu może służyć ta ofiara, co będzie z naszym narodem, czy nastąpi przebudzenie ducha
naszego, czy potrafimy zmobilizować się i przyjąć Jezusa Chrystusa jako Króla naszych serc.)
M.: Boże, ulituj się nad tymi, którzy odeszli w ofierze swego życia!
Panie mój, ojczyzna, naród w takiej chwili, bez dowództwa, jest zagrożony, narażony na chaos,
niebezpieczeństwo i to przed samymi wyborami prezydenckimi. Proszę, daj zrozumienie tej
tragedii narodowej. Czy to Twoja Wola, by pozostawić naród cały w żałobie, wstrząsie, traumie?


Pan Jezus:

Ja, Bóg twój, narodu Mego i świata, odpowiem na twe pytania.
Od wieków wybrany naród kształtuję, prowadzę, chronię, strzegę i pilnuję.
Warunkiem wybraństwa Mego jest wasza wiara, posłuszeństwo i ufność. Różne wasze formacje
duchowe tworzyły podwaliny niezłomnej wiary we Mnie, Boga prawdziwego, jedynego.
Drogi ku Mnie były różne a jednak prowadzące was prosto, a kiedy przyszły zamglenia duchowe –
wielu nie szło drogami cnót, by dojść ku wyżynom niebiańskim. Wielu nie miało odwagi, by
zawezwać Mego Imienia, by szukać Mej pomocy. Byłem i jestem wam Ojcem i będę Nim. Wiedzcie
i spostrzeżcie, jak dbam o Swe wierne dzieci. Czyż nie rozumiecie, że Ja nigdy niczego nie
zabieram a zawsze daję. Tak i ta sprawa jest w kategorii dawania, obdarowywania, choć trudno
to wam pojąć.
Tak zapragnąłem, by przyszło to, co w zamiarach, Planach Moich jest a co
stanie się w momencie, gdy uznam, co Mnie oddacie w zgodzie i miłości. Tego od was pragnę,
bym mógł zaistnieć w waszych sercach – Ja, Pan i Władca serc dzieci Moich wiernych.
Nie wszyscy jesteście zjednani a Ja pragnę waszego pojednania i aby to stać
się mogło w Moim narodzie, trzeba Mi było pobudzić, by zaprzestały niezgody, na której nic
nie zbuduje Mój naród wybrany.
Spójrzcie teraz w wasze serca, które w bólu zaczynają wołać o Moje miłosierne
działanie, budzicie się do życia ze Mną a w pokoju i jedności zgodnej z Mymi wymogami - Boga
waszego. W jedności budujcie swa przyszłość a Ja dowodzić będę, gdy ducha wyzwolę do czynu, bo
dla Mnie czynić w świecie będziecie. Słuchajcie jeno, dobrze słuchajcie, co do was mówię jako
Ojciec wasz kochający. Wzywałem wielekroć, by wasze serca ostygły z gniewów, waśni i rozpoczęły
życie darowane w pokoju i przyjaźni, miłości ze Mną, Bogiem, który jest, był i będzie.
Dawałem, daję i dawać będę znaki Moje, byście wiedzieli, co czynić, jak czynić,
i dla Kogo.
Rozpocznijcie życie zgodne z Mymi nakazami a stanie się zgoda i ład w narodzie
wybranym, gdzie miłość winna panować i jedność ducha. Serc waszych potrzebuję, serc miłujących,
serc otwartych, świadczących o Mej obecności w was.
Zrozumcie, czego żądam od was, narodzie ukochany.Przemawiać muszę gromko, bo nie
słyszycie a jeśli słyszycie, to nie czynicie tego, co ważne dla Mnie, czego Ja wymagam i wymagać
będę. Przemawianie Moje coraz bardziej wyraźne będzie, byście usłyszeli i zrozumieli, jak ważne
są przesłania, uwagi Moje. Kocham naród Mój i wiodę go swoimi drogami, by ochronić, umocnić
i przystosować do zadań, jakie postawię do realizacji w świecie. Potrzebni Mi jesteście, pragnę
was uhonorować, lecz utrudniacie realizację Mych zamiarów.
Wielu z was otwiera swe serca, by zaprosić Mnie jako Króla, Władcę serc i ich
życia. To ci, których obdarzam wszelkimi łaskami, idą ze Mną zbawiać świat. Wiele zaś zamkniętych
serc, nieczułych na Me zawezwania, wzywam do przyjaźni ze Mną, dając wyraz Memu pragnieniu,
bardziej wyraźnie ukazując Swą Miłość i troskę.
Otwórzcie swe serca, bym mógł w nich panować, bym prowadzić mógł Mój wybrany
naród ku Mojej Jasności. A gdy w Miłości i Mej Jasności iść będziecie, wszystko się stanie, bo
z Mej Mocy nastąpi,a z Miłości powstanie.
Nie trwóżcie się, bo Miłość ku wam schodzi! Otwórzcie drzwi wasze, bym wejść mógł
w każde serce, które wyczekuje Boga – Władcę, Króla swego! Zapragnijcie Mnie, przyjdę i przeprowadzę
a pójdziecie wraz w miłości, radości, pokoju ze Mną, waszym Królem i Panem, Bogiem waszym.



(28.04.2010r., Kraków, Bazylika św. Franciszka)
M.: (W kaplicy Całunu). Boże, Ojcze Przedwieczny, usłysz krzyk serca mego
o Ojczyznę naszą, po wstrząsie, tragedii narodowej (katastrofa samolotu rządowego nad Smoleńskiem)
stającą do wyborów prezydenta. Daj Światło Swoje, by oświecone umysły i serca dokonały właściwego
wyboru. Dopomóż nam, Panie, w Duchu Twym spełniać Wolę Twoją. Oddaję Tobie, Panie, naród cały,
z jego przywarami, grzesznością, i składam prośby u Twego Krzyża – ulituj się, ulituj nad nami
grzesznymi. Daruj nasze winy i bądź nam miłosierny, Panie.


Pan Jezus:

Krzyk serca twego dochodzi do Mnie – Boga, który w Swej Wszechmocy i z Woli Swej
przyjdzie wam z pomocą. Przekroczycie swe małości, swe nawyki a ujrzycie już, co i gdzie jest
właściwe, by wyjść na drogi, które wskazywałem, ale i wskażę wam, ukochany narodzie Mój.
Przylgnijcie tylko do Mnie – Ojca, Boga waszego, który jest i czuwa nad dziećmi Swymi. Dosyć wam
ukazane a dla zrozumienia i przyjęcia tego, czego Ja- Bóg, wymagam od was,maleńkie dzieci Me.
Szukajcie prawdy, ona w was, bo ze Mnie wzięta a wam dana.Szukajcie w sercach
waszych otwartych a znajdziecie, bo w was zapisana. Obdarzeni Moją szczególną Miłością, Miłością
Ojca miłosiernego wam, przyjdę, by pochylić się nad wami i tchnąć w was Ducha Mego niezwyciężonego,
a wówczas służyć Mi będziecie tak,jak naznaczeni jesteście przeze Mnie.
Pragnę, byście już obudzeni, otwarci na Moją Miłość, stawali w szeregu dla podjęcia
Mego sztandaru – wiary, nadziei, miłości, pokoju, dla radości Mojej i waszej. Przygotowana już wasza
droga, by uniesiony sztandar nieść wśród tych, którzy ujrzą i zapragną, by ich serca także otrzymały
to, co w was dostrzegą. Dzielcie się z nimi tym co przychodzi ode Mnie, waszego Boga i Ojca, a ufajcie
Bogu swemu, Ojcu waszemu. Moje dzieci prowadzone nigdy nie zginą, bo droga, którą poprowadzę a już
idziecie, gdy wola wasza taka, jest w Świetle Moim jasnym. Droga ukazana wam jest prosta, zdążająca
do Serca Mego, które zapragnęło waszego przywiązania, tęsknoty i miłości.
Dajcie Mi siebie wszyscy wraz, bym zapanował w waszych sercach jako Król jedyny w chwale.
Nie płaczcie już a radujcie się, bo zebrany plon oddaję w owocach dorodnych, dla was
przeznaczonych, dla waszej radości. Ofiara waszych serc, narodzie Mój, przyjęta. W tej ofierze zawarta
miłość wasza dla tych, którzy u Mnie, w błogosławieństwie Moim,a i dla Mnie, Ojca waszego, który
wysłuchuje próśb wiernych Mi serc.
Nieustannie uczycie się Mojej prawdy i ona wyzwolenie wam przyniesie. Ja jestem Prawdą!
Mnie oddajcie przywary wasze,narodu Mego a naprawiajcie to, co w kłamstwie i niezgodzie staje
przed wami.
Kochajcie Prawdę, powiadam, ona wam wyzwoleniem.
Nie dajcie się omotać sidłom kłamstwa, by nieprzyjaciel nie zatryumfował.
Niech serca czyste będą, dla Mnie przygotowane, dla Władcy i Króla waszego.
Waszej woli i serc potrzebuję, by Miłość Ma zeszła, prawdziwie zaproszona z miłości
i tęsknoty waszej za Prawdą i Miłością.
Jednam was z Sobą, bo gdy w sercach Ja panować będę - stanie się jedno serce i jedno
pragnienie – Miłości Mej, która jednoczy, koi, daje pokój.
Drogi, na które teraz wstępować będziecie, błogosławię i stawiam Swe straże, byście
nie pobłądzili a szli prosto ku Mnie, Ojcu Wszechmocnemu, kochającemu dzieci Swe.
Naród Mój niech przyjmie błogosławieństwo Ojca swego darzącego dzieci Swe Miłością,
Pokojem, Radością i Nadzieją, wyrastającą z waszej wiary i oddania Mnie – Bogu i Władcy.
Cześć i chwałę Bogu oddawajcie!



(9.06.2010r., Kraków, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia)
Pan Jezus:

W
asze serca, narodzie wybrany, Mnie podległe, lecz nie w ufności, i nie zawsze
w poddaniu stajecie przede Mną. Potrzebuję waszych pięknych serc zawierzonych, w zjednaniu
i miłości. Serca wasze noszą znamię Moje, lecz nie zawsze odbite jest ono w waszych wnętrzach.
Przetwórzcie wolę waszą, z woli niezgody, walki - w wolę budowania zgody,
pokoju i miłości. Wybieracie, ukochani Moi! Wam pozostawiony wybór drogi.
Dawane wam znaki nie lekceważcie, one do was są kierowane.Gromko mówię i gromko
mówić będę, gdy jeszcze przyjąć nie chcecie Słowa Mego.
Przed wami wybór drogi (wybory prezydenta)! Jasno określeni są ci, którzy
poprowadzą naród Mój, jasno ukazują wam plany dróg,którymi poprowadzić was chcą. Wybór macie –
wybierajcie, ukochane Me dzieci!
Módlcie się, wzywajcie Ducha Mego, by wyzwalał z ciemności myśli, zniewolenia
ducha. Nigdy was nie opuszczam, nigdy nie pozostawię, bo Miłosierdzie Swe wylałem na ziemi waszej
- narodu Mego.
Usłyszcie, co mówię, czego Ja – Bóg pragnę od was i rozpocznijcie wołania swe do
Serca Mego litościwego.
Zaprzestańcie waśni, rozjaśnijcie ducha i w pokorze przyjmijcie Słowo Moje odwieczne.
Miłosierdzie Moje nad wami, a rozlewające się na świat cały.



(11.08.2010r., Kraków, Katedra Wawelska)
Pan Jezus:

(Pod Cudownym Krzyżem).Przyszłaś (M.) prosić o naród! Odczułaś w sercu wezwanie Moje,
bo pragnę przekazać narodowi Memu wskazania i uwagi, które trzeba wziąć w wasze serca i umysły.
Dziecino, córeczko, a służko Moja ulubiona, Słowo Moje przychodzi a dobrze i prawdziwie słyszalne
tobie. Weź Je ode Mnie i przekaż narodowi swemu, by oznajmione przyjął i przetrwał, bo ciemności
nadchodzące.
Nie lękajcie się niczego! Ja Sam prowadzę naród Mój, bo w nim wielu wybranych
i wielu wiernych synów i córki mam. Kocham was i prowadzę wśród zawieruchy i burzy, lecz Moja droga
wyprowadzi was z domu niewoli duchowej. Nie bójcie się dziateczki, narodzie Mój wybrany a przez
przednią straż Nieba strzeżony.
Przyprowadzona tobie służka Moja święta – Jadwiga królowa, niech rzeknie wam co
potrzebne, byście usłuchali i przyjęli a realizowali w wierze, poddaństwie i ufności.

św. Jadwiga królowa:

Ukochana siostro w Panu Jezusie Chrystusie, naszym Królu, raduję się tym spotkaniem,
które z twej woli przyszło. Jestem z tobą w kontakcie duchowym dla narodu a w koniecznych wskazaniach
na ten czas.
Bój o krzyż rozpoczęty! Naród, który przez krzyż swój przeszedł w latach, dziejach
swoich, jest zahartowany w walce. Rycerstwo wasze w spontaniczności ukazane, a z serc waszych wywodzące
się z modlitwą i uwielbieniem Chrystusa, stanie się wielkim zwycięstwem. To, co wy uważacie za poniżanie
- w przemianie stanie; to, co uważacie za bezczeszczenie, wulgaryzm – przyjmie inne miana, bo wszystko,
co przeżyć wam trzeba w pohańbieniu – uniesione, ofiarnie przekazane Bogu Ojcu, stanie w przemianie woli
i serc. (Sprawa obrony krzyża, Warszawa)
Ujrzycie cudowne działania, których zrozumieć nie będziecie mogli, a będzie ono
nieustannie zadziwiać naród zdumiony a walczący.Przypatrzcie się a zadziwiajcie! Pan nasz, Bóg miłosierny
staje nad wami strzegąc i chroniąc. Opatrzność Boża nad wami, ukochany narodzie!
Wielu przyjdzie pod stopy Pana, bo ujrzy działanie tego, który przebiegle, knująco
i podstępnie szykuje niepokój w duszach dzieci Bożych. Będą nawrócenia, które przebija zło niszczące.
Wielu zaniemówi, by nie wyrzec słowa zbrukanego; wielu zaś zaniemoże, by nic nie uczynić przeciwnego
Bogu Najwyższemu a wiedzieć będą,bo światło umysłu przyjdzie. To przeciwne osłabnie, by nasz Pan
przeszedł w granice narodu wyznaczone a błogosławione i ukochane, w których jest i włada Królowa Nieba
– Maryja, Matka Chrystusa.
Chwała i cześć Panu Najwyższemu na Jego ziemi! Niech będzie błogosławiony lud wybrany a szczególnie
strzeżony, bo w Dziele zbawienia uwzględniony.
Waszej wiary trzeba, wiary niezłomnej, wiary wiernej i pięknej, oddania waszego,
posłuszeństwa i ufności w Jego przyjście.
Zawierzcie wszystko co wasze i to co w sercach ukryte – zawierzcie i ufajcie!
Milczenie i modlitwa!
Pielgrzymujcie w drodze do Ojca w ciszy, wierze, ufności,
posłuszeństwie, porządku a w modlitwie szczerej i czułej!
Proście też Matkę Bożą i w Niej szukajcie schronienia, w Jej
Sercu matczynym.
To wskazania dla was, dla waszej drogi. Prowadzi was Niebo całe, w jego ochronie
i obronie a straży jesteście. Nie bójcie się niczego, nie miejcie słabości. Błogosławieństwo Nieba
spływa nieustająco na serca i głowy wasze, przynosząc pokój, miłość i radość, ukochany narodzie.



12.01.2013

Pan Jezus,


(…) Ratunek światu potrzebny! Armia dusz otwartych, szlachetnych, oddanych Mnie, potrzebna dla zwalcza-
nia sideł nieprzyjaciela. Budźcie się dzieci Moje, budźcie ducha swego w miłości, przebaczeniu, prawdzie,
ufności, a w odwadze stańcie skupieni w szeregi i jak rycerstwo pójdźcie w bój. Nie obawiajcie się tylko.
Ja z wami jestem i czuwam nad każdym z was, każdym z osobna.Wielkie sprawy dziać się będą. Ujrzycie Me
działanie w świecie a znaki Moje towarzyszyć będą działającym w Imię Moje.



27/28.01.2013
(…) S
zukam tych Moich dzieci, które gdzieś z głębi serc wołają o pomoc. Nasłuchuję ich wołania,
by przybyć na pomoc, choć nie zawsze wołają Mnie po Imieniu. Wołają o pomoc, a nikt im nie pospiesza
z pomocą, ratunkiem. Moje ukochane stworzenia zagubione w obecnym czasie, nie umiejące znaleźć wyjścia
z dróg ciemnych, będą wołać o pomoc.
Nie pozostawiajcie ich, nie bądźcie głupi i ślepi! Zobaczcie i usłyszcie jak cierpiący. Pomóżcie im,
pomagajcie, tak trzeba! Wspomagajcie czynnie, wspomagajcie wołaniem o nich do Mnie, miłosiernego Boga.
Nikt nie zginie, gdy wołać będzie. Każdy krzyk usłyszę i uratuję owieczki Moje. Widzicie już świat spowity
mgłą, mrocznością. Gubicie się, nie znajdujecie swej drogi życia, bo światło dla niektórych gaśnie.
Gdy całkowita mroczność zapanuje, co uczynicie, dzieci Moje?...
Weźcie Moje Słowo i oświecajcie swe drogi. Czyńcie tak, bo czas dałem wam już krótki. Sięgnijcie po płomień
wiary i przywdziejcie zbroję, zabezpieczcie się i stawajcie w szeregi mężnych Mych rycerzy.
Nie wszyscy pojmują co do nich jest mówione ode Mnie. Nieczyste serca, splamione, nie odbierają Mego Słowa,
a rozum, w zaćmie egoizmu, nie pojmie co mówię do świata dusz.



09.02.2013
M.: Panie mój, Królu i Zbawco! Wołam ku Tobie wzywając miłosierdzia nad zagubionym światem, idącym ku
zagładzie, w którym już nie odróżnia się dobra od zła. Idziemy ślepi i głusi nie zdając sobie sprawy co
przed nami, nie umiemy przeciwstawić się tym ciemnościom duchowym.
Rabbuni, ulituj się, wyzwól nas od złego, okrutnego ducha niemocy i ślepoty!
...

Pan Jezus

T
y zobaczysz Moje budzenie narodów. Ono już następuje, choć wiele jeszcze trzeba pobudzić. Mój
Święty Duch teraz w Mocy działania Swego okaże jaką pomoc niesie.Świat we mgle pogrążony występuje sam
przeciw sobie. Moja Miłość do was, ukochane dzieci, jest wielka i trwa niezmiennie. Nie pozwolę zginąć,
nie pozwolę! Zawracać będę wszelkimi sposobami, by ratunek Mój zatrzymał pochody straceńców. Moja Miłość
przy nich, nie opuszcza a daje ratunek, pomoc.
Serce twe krzyczy do Mnie i znajduje w Mym Sercu odzew. Potrzebne są wstawienne prośby, bym mógł wkraczać
i ratować dusze targane siłami niszczącymi.
Nie oddam żadnej duszy jeśli tylko zechce wypowiedzieć „tak” na Me zawezwanie, jeśli zwróci się do Mnie
z własnej woli.
Obłoki nieczyste, skażone, otaczają cały świat, stąd zamroczenia duchowe wśród was. Niektórzy szukają
wyjścia gubiąc jasne drogi, inni w tej mgle duchowej przystają a nie widzą potrzeby ujrzenia świata,
bo stworzyli sobie swój. Inni zaś próbują, wołają, szukają,aż krzyk serca głośny przerwie tę chmurę
grozy i wyjdą na słońce i w przestrzeń, by odnaleźć Światło Moje, Moją obecność.
Takim dzieciom daję natychmiast rozpoznać się w Swej Istocie Boskiej.Przychodzę na ratunek i unoszę
ponad mgły opadające. Ratując dzieci, wołające ku Mnie, daję umocnienie, opiekę, pomoc, bezpieczeństwo.
Walka na ziemi trwa, ale uniesione ku Mnie dusze Moich dzieci są bezpieczne, bo Niebo przychodzi im
z pomocą i zabezpieczeniem. Te dzieci Moje wyzwolone z okowów nieprzyjaciela, zabezpieczone trwać będą
we wdzięczności i miłości do Wybawiciela.
Zechciejcie tylko, dziateczki Moje, przyjść ku Mnie, Wybawicielowi, ku waszemu Bogu. Przyjdźcie,
przychodźcie ku Mnie, nie zwlekajcie!
Jam wasz Wybawiciel i Odkupiciel! Zapragnijcie tylko - Ja Jestem, wasz Bóg!!!



Kraków, 17.07.2012 r.
Matka Boża


(...) Zwycięstwo Moje jest waszym zwycięstwem w momencie
zawierzenia się i ufności waszej w działanie Nieba, ukochane
dzieci.
Jestem wam troskliwą Matką przychodzącą na każde wezwanie
dziecka wołającego w potrzebie. Nie opuszczam nikogo kto woła
i prosi, a strzegę i prostuję drogi tym, którzy nie proszą,
nie wołają, a nawet Mnie nie znają.
Prowadzę was, najmilsze Me dziatki, do Chrystusa, Mego Syna.
To Jemu jesteście należni wdzięczność, zawierzenie, ufność,
wiarę i uwielbienie
.
Memu Synowi cześć i chwałę oddajcie, zawierzcie swe
życie,
a wówczas niczego nie obawiajcie się, choć
czas teraz trudny. Wasze życie niech będzie Jemu oddane
a zwycięstwo z Nim i w Nim – dla was.

W ten trudny dla was czas Ja, Matka Jezusa, schodzę blisko
ziemi waszej, by z wami być, przygotować dzieci Swe na
przyjście Syna Mego. Plan Boży wypełnia się, a spełnić się
musi!
Nawracajcie się, słuchajcie Słowa Mego, a serca otwierajcie
na miłość wzajemną, na dobre uczynki w miłosierdziu czynione.
Kochajcie się wzajemnie, odrzućcie grzech, żyjcie w zgodzie
z przykazaniami, bo po to są wam dane, byście szczęśliwi byli,
dzieci Boże. Wołam o wasze nawrócenie.
Ja, Matka Boga, wzywam wielokrotnie! Posłuchajcie głosu
Mego, nawoływania do świętości życia.
Przyjdzie ten czas zapowiadany! Niebo otworzy się nad wami
zsyłając wam Odkupiciela, lecz wpierw przygotować się
musicie,
bo stanąć przed Bogiem nie będziecie mogli, gdy
w sercach ciemność panuje.
Trzeba w pokorze, dzieci Moje, stawać przed Boskością
Miłosierną,
bo jakże staniecie zabrudzeni grzechem,
niewiarą, niewiernością.
Przygotowanie wam potrzebne! Czyńcie już, nie czekajcie!
Będziecie rozdzieleni jak owce - w bieli, i w czerni!
Sprawiedliwość Boga wkroczy między was i odliczy
tych, którzy oczekują, od tych, którzy w zagładę duchową
pójdą.

Ratunek jest jeszcze przed wami, ukochane, maleńkie dzieci!
Zobaczcie jak krzyczy Niebo, jak łzy wylewam jako Matka.
Czyż nie widzicie, nie słyszycie w waszych sercach
Mego wołania?
Czyńcie wszystko co Jezus wam mówi przez Słowo spisane,
przez proroctwa na ziemi dawane na czas ten srogi już dla was.
Krótki ten czas wypełnijcie skruchą, pokutą, postem,
miłosiernymi uczynkami– w wierze, ufności,
całkowitym oddaniu serc, poprawie waszego
życia, czynami miłosierdzia, skruchą i wiarą
nieugiętą.

Moim płaszczem opieki okrywam świat cały, dzieci Moje,
ptaszęta spłoszone. Udzielam pokoju Mego w sercach
zatrwożonych i niespokojnych, dając pokój, miłość
i radość oczekiwania na przyjście Syna Mego, Jezusa
Odkupiciela i Wyzwoliciela świata.
Niech w was panuje Ten, który Synem Moim a oddał
Swe życie dla ratunku waszego. We wdzięczności Jemu
pozostańcie, Jemu cześć i chwałę oddawajcie,
przyjmujcie w otwarciu serc i poddaniu Jego Woli,
Miłosierdziu a Sprawiedliwości.
W błogosławieństwie Matki ogarniam was, pisklątka
Moje, ukazuję Synowi i polecam w Jego Serce miłosierne
światu.



Katedra Wawelska (Czarny Krzyż )
Kraków, 11.11.1997

Pan Jezus

D
ziecino Moja! Ja z krzyża mówię do ciebie!
Dziś szczególny wasz dzień, narodu Mego, który ukochałem. Jesteś Mi narodem
wybranym, nad którym ulitowałem się i dlatego ukazałem Swe miłosierne Serce
(przez s. Faustynę). Właśnie od was Miłosierdzie Me idzie w chwale w świat,
bo ogarnąć go pragnie, bo drogi Mi jest ten świat i każda dusza na nim żyjąca dla
Mej chwały!
Bogiem jestem i w Miłosierdziu przychodzę do was wszystkich! Mówię przez tych,
którzy mają dla Mnie otwarte uszy i serca, a więc obdarzeni Moją łaską!

Słowo Moje dla was, narodzie wybrany!
Dziś szczególne Słowo, bo w święcie Nieba będzie ukazane. Radosne są dusze Moje
upraszające za was, żyjących na ziemi. Wszelkie dobro, zgromadzone w skarbcu
narodu, będzie wam rozdzielane na czas Mego Miłosierdzia rozlewanego na świat.
Czas Mego Miłosierdzia trwa!
Wy upraszajcie za tych, którzy u Mnie, a zasłużyli na Mą Miłość, choć od was odeszli
a ciągle czekający! Oni zaskarbili wiele Moich łask mocą ofiar, które złożone zostały na
waszym rodzinnym ołtarzu.
Te ofiary przyjęte i ubogacone, a teraz rozdawane dla was jako wynagrodzenia dla
tworzenia przemian waszych, w Mojej łaskawości i Miłosierdziu.
Kocham was, narodzie Mój wybrany! Wasz Król, Jedyny Władca i Zbawiciel, jest z wami!
Dał początek waszego zwycięstwa w Swoim miłosiernym Sercu.
Wszyscy będziecie poddani Memu Miłosierdziu, bo siła, wielka moc w Nim się mieści.
Ofiara Krwi i Wody, ofiary i oczyszczenia waszego, a z Mego Serca wzięta i dana wam
z Miłości.
Wy tę ofiarę Miłości przyjmijcie w wasze serca, a pobudzony duch narodu będzie wiedział
jak wielbić Boga swego. Jasność ducha przyjdzie w wasze wnętrza, by pogłębiły się
spojrzenia w serca, a serca, wzięte w Moc Ducha, zabłysną promienną Moją Miłością,
dzieloną z innymi.
Jestem z wami, którzy Mnie szukacie!
Ci z tego Mego narodu, którzy jeszcze Mnie nie poznali, rozpoznają Mnie w znaku krzyża
Mego, który ich odnajdzie i ślad swój w nich zostawi! Ten znak – Moim znakiem, znakiem
Chrystusa Króla!
Wszyscy znaczeni jesteście, którzy przychodzicie i ci, którzy przyjść mają! On znakiem
ofiary Miłości Mej dla was! Wszyscy poznać Go musicie!
Czarny Mój krzyż Miłością Swą przemawia do waszych serc. Tak przemawiał do Mej
sługi i świętej waszej, Królowej Jadwigi. Wiedziona Słowem i Miłością, posłuszna
i poddana, prowadziła was ku Mnie w ofierze swej.
Stąd wspomaganie wśród dusz Moich i wybrańców macie. Czerpcie od nich, czerpcie
z Krzyża Mego, a Miłość i Radość Moja przyjdzie w życie wasze!
Czuwajcie tylko, bo nic z ofiar przepaść nie może.
Czuwanie narodu ma być nieustanne.
Ja, wasz Król, przybywam w chwale i jasności, a odkąd całkowicie przyjęty będę
w sercach waszych i upragniony - rządy Me w Miłości, sprawiedliwości, pokoju
waszym będą, a radości nie poskąpi wasz Bóg, prawdziwy Król i Władca!
Naród Mój nie może być uśpiony, bo czuwać musi!
Kiedy Ja przyjdę – odpocznie, bo dam wytchnienie i pomoc wskażę!
Nie bójcie się, bo z wami jestem Ja w Moim znaku, a wy znaczeni jesteście, wybrani Moi!
Waszymi głosami, waszymi sercami głosić będziecie Miłosierdzie Moje i Matki Mej w duchu
jedności, bo Dwa Serca czcicie, a Serce Me pełne Miłości rozlewającej, ogarniającej,
bo miłosiernej!
Szykujcie się godnie do chwili wzniosłej, szykujcie, bo Król zstępuje w Mocy Ducha na
naród Swój wybrany
, by ogarnięty powiewem świętym uczynił akt ślubu i posłuszeństwa
dla Mnie – Boga waszego, w Miłosierdziu zstępującego w serca wasze poddane!
Miłuję was i przepełniam jasnością Ducha Mego, by przygotować chwile chwały, a potem
radość Moją darowaną wam z Miłości.
Błogosławieństwo Me z krzyża tego, z miejsca uświęconego (Wawel), gdzie wybrańcy
narodu was wzywają, podnosząc ducha rodziny waszej.
Błogosławię, znacząc znakiem Moim, by duch jasności płonął w was i nigdy nie zagasł,
bo to promień ode Mnie dany do rozdawania światu!


Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
Kraków, 15.10.1997

św. Jadwiga królowa

(…) W
dzięczni bądźmy niezmiernie Bogu Cudownemu, Wszechpotężnemu, za Jego
dobroć, miłość, litość nad narodem, który złączony w męce i udręczeniu, z krzyżem
przeszedł cierpienie okupujące swe winy, a teraz w Sprawiedliwości i Miłosierdziu

Pragnijcie wszyscy, uwielbiajcie i śpiewajcie dziękczynienia, a oddawajcie siebie Jemu,
Sercu Serc, Jezusowi Miłosiernemu, który nad wami ze Swą Miłością szczodrą i cudowną.

Pan Jezus

(…) N
aród ten Mój jest!
Trzeba upraszań jeszcze, bym wysłuchanie Swe miłosierne dał. Wysłuchanie Me przyjdzie,
bo wiele czynicie w tym kierunku, bym usłyszał i ulitował się nad wami. Przeto czynię
miłosierne wysłuchanie i daruję przewinienia niektóre, by Serce Me ich nie odczuło jako ból i cierpienie.
Szczególną łaskę wam daję, uwalniając z przewinień waszych, łaskawie udzielając wam
wysłuchania
i przebaczenia niektórych win!
O, jakże łaskawy i wysłuchujący wam jestem, narodzie
Mój!
Ukochany narodzie wybrany, wiele przygotowane dla was z łaskawości i Miłosierdzia Mego.
Pójdźcie do Mnie wszyscy, a niczego nie braknie nikomu, bo Serce Me miłosierne daje
wszystko, czego pragnąć możecie w życiu swym doczesnym. Dźwigaliście krzyż swój i Mój,
i wiedzieliście, że wspomagam was, choć niektórzy Mnie nie chcieli. Wspomaganie Moje było
stałe i przez Matkę Moją, którą przyjęliście.
To Matka Ma stale obecna w was, narodzie Mój, prowadziła, ochraniała, broniła
i doprowadzała jak Matka najlepsza do Mnie, do Mego Serca litościwego, by zmiłowanie Me
przyszło nad wami, nad narodem, którego Królową była.

Królowa Matka królowała i króluje, by uczynić miejsce Synowi Swemu,
by tron Jego był umieszczony w sercu narodu i aby uczczony został Syn.
Uczyńcie Mi teraz przygotowanie do tronu Mego,
bo tron Mój w waszych sercach się mieści.

N
iekiedy piękny, przystrojony, przygotowany, a niekiedy tylko obiecywanie jego ustawienia
(tronu) jest!
Przychodzę, gdy wszystko przygotowane i tylko w tych sercach osiądę, gdzie tron
piękny dla Mnie będzie. Czyńcie przygotowanie swoje, czyńcie w sercach waszych,
a Król, w Swej Miłości, osiądzie na tronie i królować stamtąd będzie.
Bądźcie błogosławieni i radośni jak Ja radosny jestem, gdy widzę przygotowania dla Mnie
czynione.
Szykujcie serca wasze dla Mnie, najmilsi,
bo wy potęgą staniecie, gdy Ja Królem będę.

Więcej serc potrzebuję, oddanych i poddanych, a w jedności swej duchowej, by stało się
w jedności gromkiego krzyku serc waszych do Mnie – waszego Boga i Zbawiciela.

św. Jadwiga królowa

(…) T
o miejsce uświęcone być musi ofiarami serc waszych, waszymi modlitwami, prośbami,
dziękczynieniami i głośnym śpiewem wielbiącym. Serca tu otwarte obdarowuje Pan Miłosierny
Swoją Miłością, a Matka Najświętsza, Królowa Polski i Świata, daruje wam niezwykłą czułość
Serca Swego, matczynego, opiekuńczego i tkliwego.

Uwielbiajcie Miłosierdzie mieszczące się w Dwóch Sercach - Matki Dziewicy i Syna
Człowieczego, a Boga Naszego w Trójcy Przenajświętszej.

W jedności tych Dwóch Serc Cudownych szukajcie pocieszenia, ratunku wzywajcie,
a proście i wybłagajcie, bo wysłuchanie rychło przyjdzie. Miłości tej spływającej na was
nikt i nic nie zatrzyma.

Miłość ta jak strumień cudownej, żywej wody omywa, oczyszcza, przemienia, upiększa,
a nade wszystko dodaje blasku tym, którzy Jej pragną czy szukają, by doświadczyć tego
oczyszczenia i przemiany.

Uwielbiajcie tę cudowną Miłość Dwóch Serc w Miłosierdziu Ich wielkim dla świata,
a szczególnie dla kraju naszego! Uwielbiajcie, zaskarbiajcie łask wszelkich, składajcie
ofiary, polegajcie i ufajcie, a dawajcie swe serca jedni drugim, bo w ten sposób odnajdziecie
promienie tej Miłości na ziemi, dla was przekazanej.

Szukajcie tych promieni wśród was i rozdawajcie, a łączcie te promienie, by razem stanowiły
płomień wielki, zwycięski i prowadzący do Jasności, która z wami, a oczekująca.

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
Kraków, 1.10.1997r.

Bóg Ojciec


Ja, Bóg, mówię dziś do ciebie te Słowa, w Mocy Mej ta rozmowa
trwać będzie. Wzmocnię twe człowiecze siły, byś mogła przyjąć Mnie
– samego Boga!
Ja mówię! Słuchaj i pisz, maleńka Moja córeczko, dziecino ukochana
i wybrana!
(…) Moją Miłością jesteś ogarnięta bezustannie (…) i przyzwyczajasz
się do swej roli jaka ci jest dana, wyznaczona w Dziele Moim. Z Miłości Mej do was,
dzieci, czynić będę przez takie dzieciny, wierne i ufne Mnie.
Z Miłości Mej zbawiać będę te dusze, które szukają Mnie, choć nie wiedzą a dusze ich
jeszcze puste, beze Mnie. Napełniać je będę Moją Miłością, ukazaną oczami ich duszy.
Oni przyjmą radośnie, choć walka stoczona być musi.
O tej walce trzeba wspomnieć, bo nie widzą, bo nie widzą, bo nie słyszą.

To bój o dusze toczy się! Wielki bój!...
Wzywajcie swych Aniołów, Stróżów waszych, by walkę
wygrać przez ich wsparcie i ochronę. Aniołowie wasi dla ochrony wam przydzieleni na
tym świecie, gdzie ciągła walka. Nie pozwólcie na ich oddalenie! Oni ciągle wam
potrzebni, konieczni! Obezwładnione siły wroga umkną, gdy wy wspomagani będziecie.
Wołajcie swych Stróży, by ciągle byli blisko i spełniali swą rolę,
a oni przy was są zawsze, gdy wołacie ich o pomoc.
Wspomagajcie się Aniołami, przyzywajcie ich głośno, by czuwające
były Anioły wasze! Nie dopuśćcie, by oddaleni byli z waszej niemocy ducha, nie dopuśćcie!
Ode Mnie taką pomoc macie! Prócz tej pomocy daję wam też inne. Wasi
Patronowie, Święci, Błogosławieni wszyscy oczekują waszych wezwań,
choć zwykle bez wezwań upraszają za wami.
Daję wam wszelkie możliwości obrony duszy.
Największą, najskuteczniejszą obronę macie w Matce Najświętszej, Dziewicy Maryi.
Jej dałem wielką władzę nad mocami ciemności. W Niej wielka siła niwecząca zło. Szatan umyka, gdy bierzecie
broń do ręki i z serc waszych płynie modlitwa do Niej – „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna”.
Tą łaską ubogacona Matka Chrystusa, Syna Mego Jedynego, a także wasza Matka, dzieci Moich ziemskich, działa
cudownie w duszach waszych oczyszczając je dla Mnie. Jej Miłość wielka dla was i opieka czuła, macierzyńska.
W Jej dłoniach i Sercu macie ochronę i obronę przed złym.
Niewiasta ta, Święta nad świętymi, miażdży piętą Swą tę złą niemoc. Jej tylko najszybciej ulega, najskuteczniej!
Ją proście, Ją ubłagajcie o pomoc dla duszy zagrożonej.
Nigdy Matka nie odmawia pomocy dzieciom Swym. Pomoc zawsze przyjdzie w samą porę, choć przyzywana,
przychodzi niekiedy później i wówczas Matka daje poznać dziecku czym jest zło, i aby na przyszłość dziecko strzegło
się samo przed tym, co ujrzało a doznało. Aby nigdy nie oddalało się od opieki i Serca Matki, bo zginie.

W iele dusz musi tego doznać, same doświadczać muszą, bo nigdy nie doszłyby Nieba.

Ciemności duszy ogarniają tych, którzy słabi wiarą i miłością. Gdy ciemność ogarnie wołają pomocy, bo rozumieją
czym ta ciemność dla nich jest. Pomoc zawsze przychodzi, gdy krzyk serca głośny.
Krzyk serca dobrego zawsze słyszę i nie pozwolę, by dusza została w ciemnościach. Mroki rozjaśnię promieniem,
a gdy promień Światła dojdzie a dusza przyjmie i wie, że to Ja – dojdzie Słońce Moje, które ogrzeje i zapali swe
Światło. Mroki znikają szybko.
Dusza tylko musi chcieć, pragnąć musi Światła Mego!
W jasności już rozpoczyna się prowadzenie ku Mnie. To przyjęcie Światła jest przemian życia waszego, a ono staje
się poddane prowadzeniu ku Mnie. Dusza kroczy niepewnie, jeszcze lękliwie lecz już światła, czego pragnie.
Czułości Matczynej jej trzeba, bo dziecięctwo jej lękliwe i niebezpieczne jeszcze.
Dusza ta, poddana Matce Najświętszej, staje się drogim dzieckiem Bożym, już prowadzona krok po kroku w swym
poddaństwie. Matka najlepiej prowadzi, opiekuje, pociesza i przy Niej nie ma już lęku. W pewności już dobrej drogi
swej dusza kroczy coraz pewniej Moją drogą, choć jeszcze narażona na niebezpieczeństwa. Wówczas prócz Matki
czułej, Pocieszycielki, Orędowniczki, dusza znajduje w swej drodze uświęcone dusze, błogosławione, wspomagające
ją we wspinaczce na górę Moją, ku Jasności, ku Miłości, bo tego pragną te dusze.

Jestem im Ojcem łaskawym i miłosiernym. Podnoszę, wspomagam, lituję nad Mymi dziećmi, wybaczam,
miłosierny jestem pragnąc, by te dzieci doszły. Ich trud widzę i wynagradzam. Nie pozwalam też aby odeszły, lecz
dana im jest wolna wola! Wówczas, gdy bardzo chcą – odchodzą, choć wyraźnie chcę ich wstrzymać.
Przyzywam i zachęcam, ukazuję Miłość Moją, lecz gdy i to odrzucają – nic więcej nie mogę im przyobiecać.
Wolną wolę dałem wam, dzieci Moje! Wolną wolę, w której ukazuje się miłość wasza. W tej wolnej woli wasze
można dojrzeć wyraźnie kto kocha i za co, w jakim stopniu i co za tym osłonięte.
Ja czytam w waszych duszach bezbłędnie i nikt nic nie ukryje przede Mną. Wszystko jest przede Mną ujawniane!
Dlatego nic nie ukrywajcie, bo na nic to ukrywanie! Lepiej zaraz przede Mną wskazać swój błąd i zostawić Mi, niźli
chować, abym nie zobaczył, czy usłyszał a dojrzał. Wszystko widzę, wszystko słyszę, choć Mnie nie widzicie. To Mój
Duch ogarniający wszystko co żyje, wszystko co stworzone!

Dzieci Moje, maleńkie stworzenia Moje, uciekajcie się do Mej Miłości przyzywającej, do Mej opieki i Mocy, a nie
zginiecie, bo Ja was ochronię!
Przyzywajcie wszystkich i wszystko co dane wam ku pomocy na ziemi. Otwierajcie wasze serca na Miłość Moją,
by przyszła do przygotowanych, czystych serc.


Naród wasz nie zginie, gdy scalony będzie ogniwami różańca świętego. Chroniony tą bronią cudowną ocali
wszystko co w ofiarach waszych było zapracowane, zgromadzone w skarbcu waszym, narodu Mego wybranego.

Różaniec święty bronią dla obrony przed mocami ciemności duchowej.
W Matczynych, Jej cudownych strzeżeniach, w Sercu miłosiernym jesteście, a ochronę i pieczę jeszcze dodaną,
więc chrońcie tego co już macie, by nikt nie wykradł, a wola wasza, poddana wielkiej Mej Miłości, doprowadziła do
Mego wysłuchania i ubogacenia narodu cudownym Światłem Mej Miłości i Miłosierdzia Mego.

W Mojej Bożej Wszechpotężnej Mocy jesteście!
Do pomocy daję wam wszelkie zabezpieczenia ziemskie i duchowe. Strzeżcie się nimi, strzeżcie swej duszy, by nie
zagasić światła. Chrońcie je, bo światło z Miłości Mej wynika. Daję go wam!
Waszą rolą chronić je ogarniając promień wokół tarczą różańca świętego, chroniącą, zabezpieczającą tarczą,
której nie pokona żadna siła zła.
Świat pozna tę siłę, bo już ją zna przez coraz większy brud duchowy.
Wy, jako Mój naród wybrany, jeszcze bronicie dostępu do dusz waszych ciemnościom świata.
Ogarnijcie ten promień Mój, wam zostawiony, waszemu narodowi, by jaśniał w tym świecie.
Ogarnijcie codziennym wezwaniem Maryji w kole różańca, tarczy cudownej Miłości, która kwitnąć będzie
i jaśnieć w świecie.

Wzywam was, Moje najmilsze dzieci, do strzeżenia Mego płomienia Miłości Mojej dla was.
Strzeżcie wraz z wezwaniem Matki, Dziewicy Najświętszej Maryji -
wspomagającej was nieustannie,
wstawiającej się za wami przed Mym Majestatem,
orędującej w waszych sprawach, sprawach rodziny waszej - waszej Królowej!

Słowo Moje dałem dla szerzenia Go i wyjaśnienia tego, co niekiedy nie jest proste dla was.
Z prostotą wyjaśnione, będzie przyjęte, i z tą prostotą czyńcie dla Mnie a dla was, dla narodu i świata.
Miłosierdzie Moje z wami!
Moje miłosierne Serce ogarnia was wszystkich żyjących.
Proście ofiarnie, jedni za drugich, a wysłuchanie Moje przyjdzie!